wtorek, 15 lipca 2014
Od Tary Do Ariosa
- Wiem.
Dzień mijał za dniem, Maxi był większy i po woli rósł na silnego młodego wilka. Pewnego dnia się obudziłam. Pobiegłam do lasu tam spotkałam dawną przyjaciółkę.
- Meggie?
- Tara! Dawno cie nie widziałam!
- Ja ciebie też. Cieszę się że cie widzę.
Poszłyśmy razem nad wodospad.
- Jak tam u ciebie Meggie?
- A wiesz jestem w ciąży.
- A, fajnie masz.
- Kiedy się jest w ciąży, jest się szczęśliwym bez względu na wszystko, ma się świecące oczy, odczuwa się spokój i nie kończącą się radość, czasem mdłości.
Kiedy to powiedziała trochę się źle poczułam, mimo tego pysk mi się uśmiechał.
- Tara! Ty jesteś w ciąży!
- Ja? Skąd wiesz?
- To widać. Masz inne oczy uśmiechasz się i źle
czujesz.
- No prawda.
Uratowana pożegnałam się z Megi i pobiegłam do Ariosa.
- Arios! Jestem w ciąży!
<Arios??>
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz