Popatrzyłam na wszystko zdziwiona wyglądałam jak debil,powiedziałam:
Rye!Przestań!To nowy ma na imię Lo!
Rye podniósł łeb przyduszając Lo i warknął:
Aria!On warczy na Dixi!
-Wiem!
Lo się odezwał:
Możesz mnie puścić?(Rye go ciągle dusił)
-Nie!KNYPKU!
Warknełam na Rye i na niego skoczyłam.Podniósł się lekko zdenerwowany.
I powiedział:
Aria?
-Tak?
-Dlaczego to zrobiłaś?!
-Bo go dusiłeś!
-Ach dlaczego ja zawsze z tobą przegrywam....
Znów rzucił się na Lo...
(Rye?Lo?też buduję napięcię!)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz