poniedziałek, 28 lipca 2014

Od Rye Do Ari i Lo

Zadziwiała mnie jego odwaga. Takie "truchło" mym zdaniem, a jednak.
-Aria, jest również godny postawy wojownika. Może dołączysz do wojska jak jesteś taki waleczny? - zapytałem go. Lo tylko kiwną głową. Moje oczy tryskałem gniewem i nie wiem co bym mu zrobił jak by o wiele głośniej na nią zawarczał, ale z drugiej strony go rozumiałem bo też tak miałem. Ostatni raz tylko przybiłem go do ziemi. Aria już chciała coś powiedzieć lecz ja zareagowałem:
- Aria daj mi to załatwić- po tem szepnąłem do niego
- Jeszcze raz tylko na nią zawarczysz, a spotka cię kara- powiedziałem i puściłem go żeby się już nie dusił. Podszedłem do Dixi i wziąłem ją na stronę za ucho. Wiem byłem surowy, al każdy wilk w naszym stadzie powinien się czuć bezpiecznie. Urządziłem Dixi apropagantę i więcej już się do niego nie doczepiała.

(Lo?Aria?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz