Przyszedłem mokry z tej łąki i otrzepałem się energicznie. Podeszłem do Arii i powiedziałem
- Kochanie przepraszam za Lo, nie będę już go atakował, ale poznać
go bardziej poznać- po czym ją pocałowałem i na naszych pyszczkach
zawitały uśmieszki.
- Chodźmy już spać - zaproponowała Aria, a ja się zgodziłem. Rano
gdy już słońce wstało, a ptaki zaczęły śpiewać donośnie, a za razem
pięknie. Jak zawsze rano jestem spragniony i podreptałem wesoło nad mini
jeziorko. Powoli sączyłem wodę i ochlapałem pysk by już na dobre sie
obudzić. Gdy wróciłem do jaskini zastałem Arię wesołą jak nic.
Przekręciłem głowę i zasygnalizowałem, że chce wiedzieć co sie stało.
- Kochanie....- zaczęła spokojnie
- Tak?..-
- Jestem w ciąży-
- Znów?! To wspaniale! To będzie już drugi miot! Jak się cieszę- po
czym wybiegłem z jaskini i zawyłem by wszystkim oświadczyć nową
nowinę...
<Aria? <3 ahhh jak ja cie kocham!>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz