niedziela, 27 lipca 2014

Od Ari Do Lo

Zauważyłam że ten Lo ma coś do Lizzie.Lizzie gadała z roślinami by poprawić humor sobie.Nagle odzewał się Lo:
Hej!Jak się nazywasz?
-Ooo hej!Jesteś nowy jestem Lizzie a ty?
-Ja?Jestem jestem-basior wydawał się poddenerwowany
Wkroczyłam do rozmowy:
-Lizzie to jest Lo
-Aha piękne imię Lo
-Twoje też!
Zaśmiałam się,więc zapytałam:
Chce cię pójść zemną na lekcję polowania?
-Tak!
-Tak!
Zabraliśmy jeszcze Dixi,Rex i Rose.Dixi najwyraźniej się zakochała w Lo.Biegała za nim wszędzie,gadała i chciała go pocałować!Och Dixi!Lo wywęszył łosia i zaczeliśmy się skradać Dixi złapała łosia za szyję i dusiła ja skoczyłam na kręgosłup.Rose gryzła nogi a Rex skoczył na zad natomiast Lo i Lizzie skoczyli na łeb i grzyźli.Powalilśmy go i zanieśliśmy do watahy...
(Rex?Rose?Dixi?Lo?Lizzie?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz