Nie mogłem się nadziwić zachowaniem Rye'go,chyba był zawstydzony...Aria
była drugi raz w ciąży,wszyscy się cieszyli,ale ja miałem lekkiego doła
nie wiem dlaczego.Postanowiłem z Lizzie spędzić troszkę czasu.
-Hej-Powiedziałem
-Hej
Położyłem się obok niej i ją liznąłem.
-Wiesz że...
-Tak wiem....Ehhhhh...
-Co?
-No ja też...
-Chcesz??
-Znaczy chcę mieć ale...
-Ja też...Ale Rye się wścieknie chyba jak...
-Innym razem może...
-No...Będzie znów afera
-Ta...
(Lizzie?Ktoś?:P)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz