niedziela, 27 lipca 2014

Od Lo Do Wszystkich

Byłe troszkę zamieszany,Dixi latała ciągle za mną a mi się to nie podobało...Chciałem na nią skoczyć ale nie przy Ari,bo to jej mama...W końcu przeterczeliśmy łosia do watahy,i go zjedliśmy.Dixi wciąż do mnie podchodziła i mnie pocałowała w policzek!
-Wrr...-Cicho zawarczałem,usłyszała mnie Aria.
(Dixi?Aria?Lizzie?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz