Tak się cieszyłam że chodziłam cały czas uśmiechnięta i wesoła.Późnej był drobne bóle ale szybko się skończyły później z Rye,em całowaliśmy się i takie rzeczy....Nagle złapał mnie nagły ból i nie przemijał rodziłam!Po 4 godzinach urodziła się waderka i basiorek.Ja je nazwiemy?
(Rye?Kochany?Kocham cię!;*)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz