-Wiesz...Skoro nie mogę być z nią to...
-Znaczy,możesz ale...
-...
-Dobra no będziecie razem ale Rye marudzi.
-Ah...Czyli mi nie da spokoju!
-...
Później poszłem z Lizzie,i śledziła nas Aria ale my nie wiedzieliśmy.
-Chyba ktoś nas śledzi...
-Nie przesadzaj...
-Em...Odpocznijmy
-Dobrze...
Nagle poczułem zapach obcego wilka,naskoczył na nas.
-Wrr!-Odepchnąłem go
On rzucił się na Lizzie,obroniłem ją.
Jednak wilk był wilkiem Chaosu i wyrosły mu skrzydła po czym wbił mi jego koncówki w klatkę piersiową.
(Aria??Rye??Lizzie??)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz