Wrrr-zawarczałam ze złością. Nagle wpadłam na pewien pomysł!Wbiegłam na
jezioro (dzięki swoim mocom chodziłam po powierzchni wody) i utworzyłam
gigantyczną falę, stanęłam na jej grzbiecie. Zaczęłam szybko doganiać
basiora i go przeganiać. Demon tylko zatrzymał się i otworzył szeroko
oczy, gdy obok niego przepływałam. Chociaż zaraz oprzytomniał nie był w
stanie mnie już przegonić.
A ja spokojnie zeszłam na brzeg i na niego zaczekałam.
(Demon?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz