-Ufffff okej...- szepnąłem do siebie
-Ariosie czy ty mnie nie słyszałeś?! Mi też na niej zależy, ale nie chce jej skrzywdzić! A tym bardziej ciebie. Kieruje się zasadą, a jest taka, że nie mogę cię skrzywdzić, nawet gdy bym chciał- odpowiedziałem i odszedłem od nich. Po drodze mu szepnołem:
-Zostawiam ci ją...- i odszedłem jak duch
<Arios?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz