niedziela, 1 czerwca 2014

Od Rye,go Do Ari

Rzuciłem się na drugiego myśliwego. Gdy już było dobrze powiedziałem ze spokojem w głosie:
-Aria...co ci strzeliło do głowy?- patrzyłem na nią z góry ze wzrokiem ponurym. Szedłem z niej i powędrowałem od niej
-Rye!? Gdzie idziesz?!- krzyknęła Aria podbiegając do mnie.
-Posłuchaj...raz mnie kochasz, a raz mnie opuszczasz.....więc wreszcie się zdecyduj!- krzyknąłem na nią zostawiają na polanie. Moim celem teraz była ucieczka z terenu polany jak od niej najdalej...lecz ja Arię kocham, a ona się wacha! Smutno mi się zrobiło, ale z drugiej strony byłem rozgniewany...aż tak, że wyszedłem na najwyższy szczyt i wypuściłem z siebie tonę błyskawic...

<Aria?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz