....ii obudziłem się z mej furii. Aria leżała...
-Co ja narobiłem!?- szeptałem tylko do siebie. Wziąłem ją na grzbiet
i pognałem przez las. Położyłem Ją pod jaskinią, nałożyłem zioła na
liść i owinołem nim Jej łapę, na którą nasłałem piorun. Cały czas spała,
a ja przecież nie mogłem jej się tak pokazać.
- Kocham cię i nie zapomnę- powiedziałem po czym ją liznąłem i
uciekłem jak najdalej od tej sytuacij. Nie mogłem się skoncentrować.
Może się pospieszyłem z tym? Nie chciałem jej urazić...miałem wyrzuty
sumienia, tak mi było głupio! C.D.N...
(Aria?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz