Gdy zeszliśmy na bok na moją prośbę odpowiedziałem:
- Ario dziękuje - przytuliłem ją po czym dodałem:
-To świetnie, że będziemy mieli szczeniaki!..marzyłem o tym- znów ją
przytuliłem. A co do Ariosa...podszedłem, do niego i podałem łapę na
zgodę i odszedł jak duch leśny...Zostaliśmy sami. Naszą miłość
przypieczętowaliśmy przy wyciu do księżyca po czym usiedliśmy obok
siebie, a Aria wtulała się w moje futro.
- Skoro będziemy mieli szczeniaki...musisz teraz dużo odpoczywać...-
<Aria?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz