Gdy to usłyszałem powoli zaczołem iść z łzami w oczach.
A:Wszystko ok?
Arios:Co może być ok?!
A:SPOKOJNIE
Szłem po drodze powiedziałem do nich:
Jeśli chcecie być razem nie wchodzę w drogę, ale odchodze....
Byłem na górze duchuw lekki wiatr przewiewał moje futro, zaczołem wyć(Usłyszała mnie Aria)
-Ktoś powiedział:
-Arios?
-Tak
-To ja twój ojciec Alexandet
-Aha.
-Z kąd ta smutna mina?
-Więc, Aria taka jedna wybrała Ryego.
-Będzie ok!
-Jak?'
-Nie będą razem!
-Ona jest z nim w ciąży!
-Z kąd może wiedzieć?
-Masz rację, ale odchodzę...
-Ufaj mi.
-Jasne
Zniknął i jakimś cudem uśmięchnałem sie.
(Rye?Aria?)
A:Wszystko ok?
Arios:Co może być ok?!
A:SPOKOJNIE
Szłem po drodze powiedziałem do nich:
Jeśli chcecie być razem nie wchodzę w drogę, ale odchodze....
Byłem na górze duchuw lekki wiatr przewiewał moje futro, zaczołem wyć(Usłyszała mnie Aria)
-Ktoś powiedział:
-Arios?
-Tak
-To ja twój ojciec Alexandet
-Aha.
-Z kąd ta smutna mina?
-Więc, Aria taka jedna wybrała Ryego.
-Będzie ok!
-Jak?'
-Nie będą razem!
-Ona jest z nim w ciąży!
-Z kąd może wiedzieć?
-Masz rację, ale odchodzę...
-Ufaj mi.
-Jasne
Zniknął i jakimś cudem uśmięchnałem sie.
(Rye?Aria?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz