Uciszyliśmy się. popatrzyłem na Arię i kiwnąłem głową na znak, że mówię. Spojrzałem na Lo uspokojony:
-Bo szczęście rodziny jest najważniejsze- stanąłem dumny i odeszłem bez słowa zostawiając Arię i Lo razem poniewaz tego szczeniaka nie chciałem widzieć!
<Lo?Aria?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz