Chciałam wyjść z jaskini ale nie mogłam. Był dzień. Poczekałam aż się
ściemni i uciekłam z jaskini prosto w noc....Widziałam jak świat znika w
mroku. Szłam przez ciemny las kiedy uderzyła błyskawica. W jej świetle
ujrzałam czyjąś sylwetkę. Po chwili znów uderzyła i mogłam wyraźnie
zobaczyć czarnego wilka (zdjęcie:
http://i371.photobucket.com/albums/oo159/animefan_girl3105/anime%20animals/Dallas_charsheet_pic2_wolf_by_realW.jpg
)
Miał bliznę na oku i pewien złoty medalion na szyi...kiedyś już taki
widziałam. Czułam że nic mi nie grozi, gdyż był to wilk Czarno Krwisty
(jeśli ktoś nie wie o co chodzi niech przeczyta moje wcześniejsze
opowiadanie)
- Witaj Czaro Krwisty bracie - rzekłam.
- Witaj, siostro - odrzekł szyderczym głosem.
- Nazywam się Night Fury a ty?
- Hurricane.
- Miło mi cię poznać.
Nie byłam przekonana że to wilk Czarno Krwisty... Jego blizna nie była szara jak u wszystkich Czarno Krwistych...
- To demon!
- Jesteś Bardzo spostrzegawcza...Brać ją!
I zeskoczyły na mnie dwa wilki. Jednak zdążyłam zrobić unik i wylądowały na zbity pysk.
- Nie macie ze mną szans! Wilki Czarno Krwiste są najpotężniejsze!
- To się jeszcze okaże...
Wtedy zniknął. Nie wiedziałam gdzie jest. I wtedy upadłam na ziemię. Nie wiem co się stało ale usłyszałam jego ostatnie słowa:
- Dobra robota. Brać ją do obozu!
I urwał mi się film...
<Ktoś dokończy?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz