Biegłem. Z moich łap ciekła woda. Była noc. Padał deszcz. Moje ciało
było już w połowie stopione - jestem przecież wilkiem lodu, woda mnie
topi. Biegłem już dobrych parę godzin w poszukiwaniu schronienia na tyle
chłodnego, abym mógł z powrotem zamarznąć i na tyle szczelnego i
suchego, aby nie przeciekał deszcz. W końcu - Jaskinia! Nareszcie mogłem
się schronić!
Jednak jak szybko tam wpadłem, tak samo szybko wypadłem. Jama była
zamieszkana. Wywaliła mnie z tam tąd silna wadera. Warczała na mnie,
jakbym zamordował kogoś jej bliskiego. Ja byłem jednak zbyt słaby aby
wydać z siebie dźwięk, albo chodź by warknąć czy zmarszczyć pysk.
Bezskutecznie próbowałem ją ominąć. Podczas "walki" rozpoznałem, że na
pewno ma coś w sobie z wilka śmierci. Aż tu nagle, kiedy byłem już
prawie całkiem stopiony, uwagę wroga odciągnęły dwie inne wadery. Zostaw
go! - Krzyknęły - Nie widzisz, w jakim jest stanie!? A ja, ani me ani
be ani kukuryku, ani nawet dziękuję, tylko jak wariat wparowałem do jamy.
Z oddali obserwowałem, jak wilczyce rozmawiają i od czasu, do czasu na
mnie spoglądają. Widocznie uspokoiły agresorkę. Potem weszły do jamy i
przedstawiły się. Ja jestem Jasper - Powiedziała pierwsza. Ja jestem
Shaeniire - Odpowiedziała (dość ładna) druga. Agresorka powiedziała mi
trochę z niechęcią - A ja jestem... yyyymmmm.... ten tego... Night
Fury... Cały czas patrzała się na mnie agresywnie i podejrzliwie.
- A ty jak się nazywasz? - Powiedziała Shaeniire.
- Blue. - Odparłem cicho - Moje siły wracały dość powoli.
- Jesteśmy z watahy Niebieskich Łez - Może chciałbyś dołączyć?
- *Snap Snap* Chyba nie mam innego wyboru... sam nie uchronię się przed wodą...
- Jesteś wilkiem lodu?
- Tak... a ty wilkiem wody, zapewne?
- Eeee... tak.
- Hmm...
W końcu dyskusję przerwała Night Fury: Trzeba go zanieść do alphy, a nie
urządzać plotki! - Powiedziała. Fakt - Odparła Jasper. Ta Night Fury
chyba umie nad sobą zapanować, to dobrze, może będziemy się tolerować -
pomyślałem. Potem wszystkie zaprowadziły mnie do alphy.
<Aria? Shaeniire? Night Fury? Jasper? XD>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz